czwartek, 10 kwietnia 2014

Hean- recenzja cieni

Witajcie!
Tak jak kiedyś obiecałam tak dziś pojawia się recenzja cieni HEAN

Jak wiele z Was wie- czyta blogi nastał szał na cienie Hean. Skoro wszyscy mają do dlaczego nie ja? Dlatego pomyślałam -cena 6,99zł za jeden cień to nie wiele dlatego ja też muszę je wypróbować.
Na początku miałam zamiar je kupić ale z okazji że początkiem stycznia miałam urodziny to mama i siostra zakupiły mi cienie w prezencie, które oczywiście ja wybrałam. Niestety nie wszystkie cienie miały swatche - mimo próśb i zapytań kiedy pojawią się swatche dowiedziałam się że za 1,5 tygodnia i te 1,5 tygodnia  trwa ponad 3 miesiące;/ ....więc wybierałam cienie na oślep.

Swatche prezentują się tak :


I to nie jest raz "przejechane" palcem a 2-3 razy
Praktycznie wszystkie cienie są satynowe prócz 3 i szczerze powiedziawszy jestem zadowolona tylko z trzech metalicznych cieni. Satynowe cienie szybko się ścierają, aby uzyskać zadowalającą pigmentacje cienie trzeba nakładać palcem. Na prośbę o wystawienie swatchy na ich blogu odpowiedzieli że zostaną one umieszczone w przeciągu 1,5 tygodnia do tej pory ich nie ma;/ czyli totalna olewka. Po niezadowalających zakupach miałam zamiar zrobić następne tym razem tylko cieni metalicznych i matowych ale z racji że podnieśli cenę stwierdziłam że ich nie zrobię. Wzrost ceny przypuszczam że jest skutkiem reklamy zrobionej przez blogerki .... wszyscy rzucili się na cienie Hean to trzeba cenę podnieść co by więcej zarobić ... ;/ nie podoba mi się takie podejście dlatego też nie zamierzam już tam robić zakupów ... już wole Inglot mimo że cienie są droższe to choć można je zmacać i nie kupuje się kota w worku jak w Hean -to jest moje zdanie. Znam osoby które są zadowolone z kosmetyków tej firmy czy cieni ... ja niestety przeżyłam zawód miłosny i bardzo na tym ubolewam no cóż takie życie ...
Podsumowując:
plusy:
- kremowa konsystencja
-dobra pigmentacja cieni metalicznych
-długo utrzymuje się na powiece pod warunkiem założenia bazy pod cienie  
minusy:
-ciężko uzyskać pożądaną pigmentacje nakładając cienie pędzelkiem-cienie satynowe
-słaba pigmentacja satynowych cieni
-cienie nakładane bez bazy sa bardzo słabe, znikają z powieki 
-cienie zamawiane są tylko przez internet
-nie ma możliwości maziania cieni stacjonarnie 
-firma rzuca słowa na wiatr
-wzrastająca cena ja cienie kupiłam za 6,99zł teraz cienie kosztują 7,99zła podobno mają kosztować 8,99zł

Takie jest moje zdanie szczere i prawdziwe ;) 

12 komentarzy:

  1. Szkoda , że się zawiodłaś , ja mam 3 cienie Hean i z jednego jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metaliki sa ok ale satyny dla mnie niee ;) ale co kto lubi niektórzy wychwalaja wszystkie moze zalezy to od tego co kto wymaga od cieni ;)

      Usuń
  2. Czyli jednak nie takie wspaniałe jak niektórzy piszą.... W sumie nawet jak kosztują te 6,99 to nie takie tanie. w porównaniu np ze Sleek wypadają dużo słabiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sleek przy nich to bajka zreszta uwielbiam sleeka ;) bardzo dobra firma ktora polecam mam pelno palet sleeka i jestem zadowolona z kazdej mimo powtarzających sie cieni

    OdpowiedzUsuń
  4. Cienie fajne, chociaż mają bardzo dużo wad.

    OdpowiedzUsuń
  5. podzielam zdanie maty nie daja rady to juz wole Miyo przynajmniej tansze ja kupilam 4 ale tylko 1 kolor byl taki jak ma byc swoje niezadowolenie wyrazilam na ich blogu ale nie zareagowali...a zachwyt coz jak sie dostaje od producenta cala pake to co nie chwalic? a jak sama kupisz to jednak wymagasz... szczerze mialam zamiar kupic jeszcze kilka kolorow i na poczatku tez je polecalam ale jak przeszlo zauroczenie to stwierdzilam ze jednak nie za ta cene...i tez pojde w strone Inglota albo sleeka bo te mnie nie zawiodly...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaale w lakierze City Fashion 178 za to jestem zakochana:)

      Usuń
    2. Calkowicie sie z Toba zgadzam !!

      Usuń
  6. no a tak niektórzy zachwaaja uwielbiaja a pewnie to tylko kryptoreklama dla producenta...dzieki Madziu za konkretna opinie !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Addicted to makeup! - mocne stwierdzenie. Ja je bardzo lubię, a zapłaciłam za nie własnymi, ciężko zapracowanymi pieniążkami. Proponuję najpierw wypróbować, a dopiero potem osądzać :P

      Usuń
  7. A ja bardzo je lubię - maty i metaliczne cienie są genialne ;) Już wiele makijaży nimi zmalowałam i zawsze super się trzymały, blendowały i oddawały ładny kolor. Denerwująca jest tylko strona producenta, która przekłamuje rzeczywisty kolor cienia i można nieźle się przejechać :(

    OdpowiedzUsuń