wtorek, 22 kwietnia 2014

Z kolorową neonową kreską

Witajcie!
Zapraszam Was na makijaż z kolorową neonową kreską, który prezentuje się tak 

nie przeciągam i zapraszam na dalszą część postu
 Zaznaczam obszar ponad załamaniem powieki cielistym cieniem
 Wewnętrzny część powieki ruchomej maluję cieniem Inglot
 Zewnętrzny kącik maluję brązem
 Na środek powieki nakładam palcem bordowy cień z drobinkami brokatu
 Żelowym eyelinerem rysuję kreskę
 Białą kredką NYX-Jumbo pencil Milk rysuję drugą kreskę
 Neonowymi cieniami maluję kreskę
 Poprawiam kreskę eyelinerem
 Linię wodną i dolną powiekę maluję białą kredką NYX
 Dolną powiekę od wewnetrznej i zewnętrznej strony maluję fioletem zostawiając środek dolnej powieki wolny
 Środek dolnej powieki maluję zielonym cieniem Kobo 213
 Czarnym tuszem tuszuję rzęsy a następnie dokładam na dolne rzęsy zielony tusz


 zdjęcia w ciepłej tonacji -troszkę pobawiłam się ustawieniami aparatu
Na każdym zdjęciu mam jedną i tą samą szminkę a raczej farbkę sleek ale jak widać nie na wszystkich zdjęciach widać poprawy kolor




 Troszkę prześwietlone w zimnym odcieniu

wtorek, 15 kwietnia 2014

Wracam z makijażem :)

Witajcie!

Po krótkiej przerwie :)
Wczoraj wróciliśmy w końcu do domciu aż nie mogłam się doczekać mimo, że nie było mnie 2 tygodnie wydawało mi się jakby to było dwa miesiące.
Niestety pobyt w Polsce nie działał na mnie zbyt dobrze gdyż całe 2 tygodnie chorowałam baaa nawet dalej sobie choruje tym razem zatoki ;/ mam nadzieję że przejdzie bo ileż można. Rzeszów żegnał mnie deszczem za to Lincoln przywitało mnie pięknym słońcem, ale jak tutaj się cieszyć z takiej pogody jak się jest chorym. Wracam do Was z makijażem 
także zapraszam Was na tutorial 
 1. Zaczynamy od wewnętrznego kącika oka na który nakładam pomarańcz aż do połowy powieki
 2. Na środek powieki nakładam satynowy róż
3. Zewnętrzny kącik oka maluję brązem który rozcieram powyżej załamania powieki
 4. Dolną powiekę maluję od zewnętrznej strony bordowym cieniem na środku różowym a w wewnętrznym kąciku pomarańczem
 5. Linię wodną maluję białą kredką a wewnętrzny kącik oka zaznaczam złotym pyłkiem

 Rysuję kreskę którą pokrywam fioletowym cieniem i tuszuje rzęsy dolne na fioletowy i górne od wewnętrznej strony a od zewnętrznej na czarno :)


 Makijaż wykonany Sleek- Respect
 I jak po większości moich pobytów w Polsce mała zmiana fryzurki :) i nowe tattoo ale o moich tatuażach zrobię osobnego posta :)



czwartek, 10 kwietnia 2014

Hean- recenzja cieni

Witajcie!
Tak jak kiedyś obiecałam tak dziś pojawia się recenzja cieni HEAN

Jak wiele z Was wie- czyta blogi nastał szał na cienie Hean. Skoro wszyscy mają do dlaczego nie ja? Dlatego pomyślałam -cena 6,99zł za jeden cień to nie wiele dlatego ja też muszę je wypróbować.
Na początku miałam zamiar je kupić ale z okazji że początkiem stycznia miałam urodziny to mama i siostra zakupiły mi cienie w prezencie, które oczywiście ja wybrałam. Niestety nie wszystkie cienie miały swatche - mimo próśb i zapytań kiedy pojawią się swatche dowiedziałam się że za 1,5 tygodnia i te 1,5 tygodnia  trwa ponad 3 miesiące;/ ....więc wybierałam cienie na oślep.

Swatche prezentują się tak :


I to nie jest raz "przejechane" palcem a 2-3 razy
Praktycznie wszystkie cienie są satynowe prócz 3 i szczerze powiedziawszy jestem zadowolona tylko z trzech metalicznych cieni. Satynowe cienie szybko się ścierają, aby uzyskać zadowalającą pigmentacje cienie trzeba nakładać palcem. Na prośbę o wystawienie swatchy na ich blogu odpowiedzieli że zostaną one umieszczone w przeciągu 1,5 tygodnia do tej pory ich nie ma;/ czyli totalna olewka. Po niezadowalających zakupach miałam zamiar zrobić następne tym razem tylko cieni metalicznych i matowych ale z racji że podnieśli cenę stwierdziłam że ich nie zrobię. Wzrost ceny przypuszczam że jest skutkiem reklamy zrobionej przez blogerki .... wszyscy rzucili się na cienie Hean to trzeba cenę podnieść co by więcej zarobić ... ;/ nie podoba mi się takie podejście dlatego też nie zamierzam już tam robić zakupów ... już wole Inglot mimo że cienie są droższe to choć można je zmacać i nie kupuje się kota w worku jak w Hean -to jest moje zdanie. Znam osoby które są zadowolone z kosmetyków tej firmy czy cieni ... ja niestety przeżyłam zawód miłosny i bardzo na tym ubolewam no cóż takie życie ...
Podsumowując:
plusy:
- kremowa konsystencja
-dobra pigmentacja cieni metalicznych
-długo utrzymuje się na powiece pod warunkiem założenia bazy pod cienie  
minusy:
-ciężko uzyskać pożądaną pigmentacje nakładając cienie pędzelkiem-cienie satynowe
-słaba pigmentacja satynowych cieni
-cienie nakładane bez bazy sa bardzo słabe, znikają z powieki 
-cienie zamawiane są tylko przez internet
-nie ma możliwości maziania cieni stacjonarnie 
-firma rzuca słowa na wiatr
-wzrastająca cena ja cienie kupiłam za 6,99zł teraz cienie kosztują 7,99zła podobno mają kosztować 8,99zł

Takie jest moje zdanie szczere i prawdziwe ;) 

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Imprezowy



Witajcie!
Dziś zapraszam Was na makijaż "imprezowy" ☺nie będę się rozpisywać gdyż umieszczam ten post z telefonu :) także wybaczcie jak tylko wrócę do domu czyli 14 kwietnia postaram się umieścić opisy pod zdjęciami a póki co zapraszam na same zdjęcia krok po kroku. 
 
Zewnętrzny kącik i ruchomą powiekę zaznaczam szarym cieniem
 
Załamanie powieki maluję niebieskim cieniem 
Środek powieki maluję fioletowym cieniem
Dolną powiekę maluję zielenią i złotem

 
Żelowym eyelinerem rysuję kreskę
 
Linię wodną maluję żelowym eyelinerem a wewnętrzny kącik oka srebrnym cieniem
 
Tuszuję rzęsy niebieskim pyłkiem maluję załamanie powieki a eyelinerem brokatowym maluję początek kreski